22.07.2022 | Wiadomości

Jak było w USA?

Ponad dwa lata temu dostaliśmy informację, że nasze aplikacje zostały pozytywnie rozpatrzone i weźmiemy udział w wizycie studyjnej do USA. W pierwszej chwili euforia, radość… Co było dalej, wiadomo, zamknięte granice, pandemia i brak pewności, że nasz wyjazd w ogóle dojdzie do skutku.

Spotkania on-line tylko pobudziły nasze oczekiwania i chęć poznania mechanizmów fundraisingu w organizacjach na własne oczy, bez pośrednictwa Internetu. Dlatego z dużą radością przyjęliśmy wiadomość, że możliwość odbycia wizyty została przywrócona. Później już wszystko potoczyło się bardzo szybko: bilety, wiza, oficjalne spotkanie on-line
z przedstawicielami Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Szkoły Liderów i … lotnisko w Warszawie w niedzielny bardzo wczesny poranek.

Jeśli na początek jednym stwierdzeniem mielibyśmy podsumować czym była dla nas International Visitor Leadership Program (IVLP) to niewątpliwie była to podroż życia!

W ciągu naszej wizyty odwiedziliśmy Nowy Jork, Iowa City, Cedar Rapids oraz Pittsburgh,
a połowa naszej grupy, przez odwołany lot - Chicago.

Każda z odwiedzonych organizacji, czy osób z którymi mieliśmy okazję się spotkać miała dla nas oryginalne informacje, treści, podejście do pozyskiwania funduszy na działalność organizacji. Jednak dało się wskazać wspólny mianownik wszystkich – to im się po prostu udaje!

Dużą wartością dodaną wizyty było to, że łączyła ona w sobie tematyczne spotkania
z możliwością zwiedzenia tego ogromnego kraju choć w małej części. Niezwykły przewodnik Joseph S. Rosenberg pokazał nam cudowne oblicze Nowego Jorku, ale przede wszystkim to, że mieszkańcy metropolii mogą skutecznie zawalczyć o przyjazną przestrzeń miejską - parki i teatry. Dzięki Niemu wizyta na Musicalu Broadway
The Phantom of the Opera zyskała nowy wymiar.

Women's Refugee Commissionission” pokazali nam jak profesjonalne badania społeczne mogą wzmocnić działania na rzecz uchodźców. Janice Holzman z „Row New York” nauczyła nas, jak z wdziękiem prowadzić fundraising na sporty drużynowe osób defaworyzowanych. Jej bogate doświadczenie w tworzeniu strategicznych planów pozyskiwania funduszy, którym zechciała się z nami podzielić zrobiło na nas duże wrażenie. Energetyczne warsztaty z Don Waisanen w temacie Story Tellingu zostały z nami przez cały wyjazd. Okazuje się, że dobrze opowiedziana historia musi zawierać odpowiedną liczbę zwrotów akcji, prawdziwe zmagania, porażki zwycięstwa. Na pewno wykorzystamy to narządzie w swojej pracy.

Przelot do Cedar Rapisds i zupełnie inny krajobraz. Bardzo miło wspominamy możliwość wcielenia się w rolę wolontariuszy organizacji „Table to Table”, ten aktywny czas był dla nas miejscem na integrację, ale też pokazał jak wiele można zdziałać mając zaplecze wolontariuszy. Dużym zaskoczeniem było dla nas to jak liczna grupa seniorów chętnie angażuje się w działania pomocowe w swoim czasie wolnym. Wizyta w Global Ties Iowa była dla nas szansą odkrycia małomiasteczkowej Ameryki, a wizyty u amerykańskich rodzin była dla nas bardzo cennym doświadczeniem, pokazały otwartość i życzliwość dla drugiego człowieka. Co stanowi niewątpliwie postawę do wszystkich działań związanych
z wolontariatem oraz wspieraniem materialnym organizacji pozarządowych.

Pittsburgh, tradycyjnie uznawany jako centrum przemysłu hutniczego w Stanach Zjednoczonych, zaskoczył nas pięknym widokiem szczególnie z górnej stacji kolejki. Peggy Outon z The Bayer Center for Nonprofit Management at Robert Morris University dziękujemy za entuzjazm, warsztaty
z fundraisingu i pokazanie nam mocy, płynącej z współpracy Uniwersytetu z biznesem na rzecz wspierania społeczności lokalnej. To, co wyróżniało warsztat to, że mogliśmy opowiedzieć o swoich organizacjach, podzielić się z problemami, a w zamian wysłuchać rad i rozwiązań.

Po zakończaniu oficjalnej części wizyty ośmioro z nas ruszyło w dalszą drogę do słonecznego Miami Beach zwiedzając po drodze Waszyngton DC, Savannah (Georgia), St. Augustine (Floryda). Dziękujemy za możliwość pozostania dłużej, był to dla nas czas na przyjrzenie się Ameryce samodzielnie w własnym tempie, poćwiczenie komunikacji w języku angielskim bez opieki tłumaczy oraz krótki odpoczynek.

Dziękujemy towarzyszom naszej wyprawy oraz tym, którzy nas w ten świat wprowadzali: Ruth Kohn, Vaowil Chlebowskiemu, Ruth Weinfeld, Jackowi Jarkockiemu- byli niezwykli!

Czas jaki spędziliśmy razem jako grupa pozwolił nam poznać siebie nawzajem. Znamy teraz nasze mocne strony, profile organizacji w których pracujmy, a to pozwoli nam czerpać tu na miejscu, w Polsce z tych zasobów i być może współpracować bliżej. Z bliska widać, że Ameryka też ma swoje problemy - skrajna bieda, obok ekstremalnego bogactwa, zarządzanie miastami, usługami społecznymi czy opieką zdrowotną. Ludzie, których poznaliśmy pokazali nam jednak siłę współpracy, optymizmu i energię, by te problemy rozwiązywać. I z tą energią zamierzamy coś zrobić!